niedziela, 14 kwietnia 2013

Rezonans magnetyczy oraz czyszczenie zatok

  Dzisiejszy dzień był pełen stresu i wrażeń. Rano obudziłam się z wielkim bólem głowy... ah ta migrena :-/ Miałam dziś dwie misje do wykonania, pierwsza to rezonans magnetyczny głowy a druga to czyszczenie zatok.

  Rezonans magnetyczny głowy pozwala na ocenę tkanki mózgowej, z uwidocznieniem istoty białej i szarej korowej oraz struktur głębokich, układu komorowego, wewnątrz czaszkowych odcinków nerwów czaszkowych. A po polsku rezonans magnetyczny głowy to taki rodzaj prześwietlenia, choć z rentgenem nie ma wiele wspólnego. Pozwala przyjrzeć się narządom wewnętrznym dokładniej niż RTG. Jest niezastąpiony w wykrywaniu zmian nowotworowych, także przerzutów, schorzeń kręgosłupa i stawów, niezawodny w diagnostyce chorób rdzenia kręgowego i mózgu. Badanie jest całkowicie bezbolesne, niestety bardzo kosztowne (chyba, że ma się skierowanie na bezpłatne badanie.. ale okres oczekiwania się wydłuża). 

  Do badania nie trzeba się rozbierać, jedynie należy zdjąć wszystkie błyskotki ponieważ złoto... metale zagłuszają fale. Następnie trzeba położyć się na specjalnym łóżku, które jest częścią ogromnej komory. Zakłada się słuchawki na uszy, ponieważ podczas tego badania maszyna wydaje dziwne dźwięki a słuchawki je trochę zagłuszają. Łóżko powoli wsuwa się do komory i następuje „prześwietlanie” organizmu. Badanie jest całkowicie bezbolesne, lecz napewno bywa bardzo nieprzyjemne dla osób które mają klaustrofobie. Komora jest duża, ale bardzo wąska, ma się więc wrażenie, jakby leżało się w zamkniętej klatce, co może spowodować stany lękowe. Zwłaszcza że w komorze przebywa się do 40 minut. 



  Spędziłam w komorze 20 minut. Na szczęście tylko tyle, ponieważ mogło to trwać dłużej ale dzięki Bogu nie było takiej potrzeby. Strasznie się bałam, że będę miała będę miała zastrzyk z kontrastem czyli badanie diagnostyczne wykorzystujące silne pole magnetyczne. Umożliwia to wykrycie wielu chorób, szczególnie nowotworów układu nerwowego, ale także zmian o charakterze zapalnym. Dzięki temu badaniu obrazowemu dobrze ukazane są struktury anatomiczne układu nerwowego i układu krwionośnego. Gdyby okazało się, że jest potrzeba wykonania kontrastu, oznaczałoby to fakt, iż coś tam jednak jest w tej głowie.. jakiś krasnoludek :-| Spadł mi kamień z serca, gdy Pani wykonująca to badanie powiedziała, że nie ma potrzeby robienia zastrzyku. W środę będą wyniki, już nie mogę się doczekać :-) Oby wszystko było dobrze.


   
     Po rezonansie razem z Pawłem udaliśmy się do mojej mamy do szpitala, na czyszczenie zatok. Strasznie dziwny zabieg, mega dziwne uczucie. Do jednej dziurki od nosa wprowadza się strzykawką wodę z antybiotykiem a z drugiej dziurki odsysa się ją wraz z "glutkami" specjalną maszyną. Przy tym zabiegu należy mówić w koło KIKI KIKI KIKI KIKI :-) śmieszne. Wygląda to mniej więcej tak:


  Mam nadzieje, że dzięki czyszczeniu zatok, będę miała rzadsze bóle głowy od zatok. A dzięki wynikom  rezonansu magnetycznego, będę wiedziała, że te silne bóle głowy z pulsującym bólem za prawym okiem to zwykła migrena. Trzymajcie kciuki ;-)

2 komentarze:

  1. Trzymam kciuki za wyniki :) Na pewno będą dobre! A taką maszynę, to widziałam na szczęście tylko w serialach o lekarzach - spędzenie tam kilkudziesięciu minut musi być straszne...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzieki. Wyniki dobre... mozg jest na miescu :-) a czas w tej maszynie byl straszny bylam taka spieta ze mialam pozniej zakwasy ;-)

      Usuń