czwartek, 18 kwietnia 2013

Bez komentarza- działkowy złodziej

  W środę odebrałam wyniki badań rezonansu magnetycznego. Na szczeście nie było tam żadnych "krasnoludków" :-) mózg jest na miejscu także cieszę się ogromnie :-) oficjalnie dołączyłam do 30% Polaków z migreną.

  Wczoraj był dzień pełen akcji. Wybrałam sie na spacer z Pawłem po bulwarze. Niestety za długo sobie nie pospacerowalismy ponieważ zadzwoniła moja mama. Zapłakana, przerażona... Okazało się, że ją okradli. Cały dzień spędziła na działce. Pieliła, odpoczywała od miejskiego zgiełku i życiowego pośpiechu... pełen relaks. W domku wisiała na wieszaku mała torebka a w niej klucze do domu, klucze do samochodu, dokumenty do samochodu i jakies drobne. Drzwiczki od domku byly otwarte i złodziej bez żadnego zachamowania najzwyczajniej w świecie wlazł na działkę i buszował po domku... zabrał torebkę i się ulotnił. Całe szczęście nic nie zrobił mamie. O tej godzinie była jedyną osobą na działkach.

  Paweł wymienił zamek w drzwiach, mama zglosiła kradzież na policji... oh co to był za wieczór, pelen akcji.

Podsumowując, wszędzie trzeba uważać.
W domu, na ulicy, na działce... wszędzie.



Zdjęcie z działki... podlewanie w moim wykonaniu :-)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz