piątek, 29 marca 2013

W oczekiwaniu na wiosnę

  Koniec marca, wydawałoby się, że marzec/kwiecień przyniesie w końcu ładną pogodę. Niestety, to by było za piękne... pada śnieg. Jest idealna pogoda jak na zimę a nie jak na wiosnę! No cóż, mogę przyznać szczerze, że pierwszy raz w życiu pójdę ze święconką w śniegu. HA! Moje wspomnienia odnośnie pogody w święta wielkanocne to mega silny wiatr. Tegoroczne wspomnienia będą wyjątkowo inne, gdyż śmiało będę mogła je określić jako śnieżne!

  Nie wiadomo w sumie na co mamy czekać? Na zajączka wielkanocnego czy na Św. Mikołaja? A może w tym roku będzie i zajączek i Mikołaj?

  Właśnie słucham piosenki Natashy Bedingfield- Pocketful of Sunshine. Oj chciałabym mieć teraz taki pocketful of sunshine a nie pucketful of snow.


  Przez ten śnieg za oknem mam ochotę krzyczeć:
Take me away
a secret place
a sweet escape
take me away!!

  Pomyśleć, że ostatnio było już tak ładnie. Świeciło słonko, nie było śniegu mmmm.... bajeczka. No ale cóż matka natura lubi płatać figle i mamy śnieg. A to ci psikus.

  Podsumowując jedyne co mam do powiedzenia to:
                                                       WIOSNO ZAPRASZAMY!!!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz